Aktualności
wprowadzenie do modlitwy na 18 października 2026 r. - 29 niedziela zwykła
Rozważanie do Ewangelii na 29 niedzielę zwykłą - 18 października 2026 r
Faryzeusze odeszli i naradzali się, jak by pochwycić Jezusa w mowie. Posłali więc do Niego swych uczniów razem ze zwolennikami Heroda, aby Mu powiedzieli: "Nauczycielu, wiemy, że jesteś prawdomówny i drogi Bożej w prawdzie nauczasz. Na nikim Ci też nie zależy, bo nie oglądasz się na osobę ludzką. Powiedz nam więc, jak Ci się zdaje? Czy wolno płacić podatek Cezarowi, czy nie?" Jezus przejrzał ich przewrotność i rzekł: "Czemu Mnie kusicie, obłudnicy? Pokażcie Mi monetę podatkową". Przynieśli Mu denara. On ich zapytał: "Czyj jest ten obraz i napis?" Odpowiedzieli: "Cezara". Wówczas rzekł do nich: "Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu, to, co należy do Boga" (Mt 22, 15-21).
Stawienie się w obecności Bożej: uświadom sobie, że stajesz przed Panem, że będziesz z Nim rozmawiał i słuchał tego, co On ma Ci do powiedzenia. Otwórz się na działanie Ducha Świętego. Proś, aby On pomógł Ci przeżyć to spotkanie jak najowocniej, w możliwie największym otwarciu się na Słowo Boże.
Modlitwa przygotowawcza zwyczajna:
proś Boga, Pana naszego, aby wszystkie Twoje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby
i chwały Jego Boskiego Majestatu (św. Ignacy Loyola, ĆD nr 46).
Prośba o owoc tej modlitwy: poproś o łaskę serca wolnego, które nie zatrzymuje dla siebie tego, co powinno zostać oddane Bogu.
Obraz do modlitwy: Jezus naucza, a wokół Niego gromadzą się ludzie. Obserwuj twarze zgromadzonych. Zauważ uczonych w Piśmie i faryzeuszów, którzy chcą zastawić na Jezusa pułapkę.
1. „Jezus poznał ich przewrotność”
Fragment Ewangelii św. Mateusza opisuje scenę, w której faryzeusze próbują zastawić na Jezusa pułapkę. Zadają Mu pytanie o podatek dla Cezara, nie dlatego, że szukają prawdy, lecz dlatego, że chcą Go oskarżyć. Ich słowa są pełne pozornej życzliwości, ale serca pozostają zamknięte. Jezus widzi ich prawdziwe intencje. Nie daje się zwieść pochlebstwom ani wciągnąć w ich grę. Pozostaje wolny, ponieważ Jego serce jest zakorzenione w prawdzie
i jedności z Ojcem.
Czy w tej scenie nie dostrzegam również siebie? Czy nie przychodzę do Boga z gotowymi odpowiedziami, oczekując jedynie potwierdzenia własnych decyzji?
Zdarza się, że bardziej szukam uzasadnienia dla swoich racji niż prawdy, która mogłaby mnie przemienić. Jezus zaprasza mnie teraz, abym stanął przed Nim bez udawania i pozwolił Mu zajrzeć w głąb mojego serca. On zna moje intencje i pragnie prowadzić mnie ku wolności. Zatrzymam się na chwilę w modlitwie.
2. „Oddajcie Cezarowi to, co należy do Cezara”
Pan Jezus nie przeciwstawia służby Bogu odpowiedzialnemu życiu w świecie. Pokazuje, że uczciwa praca, troska o rodzinę czy wspólnotę, wypełnianie obowiązków społecznych i zaangażowanie w dobro wspólne mogą być wyrazem wiary.
Moja codzienność nie jest przeszkodą w spotkaniu z Bogiem. Przeciwnie, właśnie w zwyczajnych obowiązkach mogę uczyć się miłości, cierpliwości
i odpowiedzialności. Rzetelnie wykonana praca, dotrzymane słowo, przebaczenie i troska o drugiego człowieka, stają się konkretnymi sposobami służenia.
Jezus zaprasza mnie do jedności życia, w której modlitwa nie jest oddzielona od codziennych decyzji. Nie wystarczy mówić o Bogu — trzeba pozwolić, aby wiara kształtowała moje postępowanie. Mam angażować się w sprawy tego świata, pamiętając jednocześnie, że żadna ludzka władza ani doczesna wartość nie może zająć miejsca Boga.
3. „A Bogu to, co należy do Boga”
Rozmowa o monecie prowadzi do pytania o człowieka. Na monecie wyciśnięty jest obraz Cezara, ale w człowieku odciśnięty jest obraz Boga. Zostałem stworzony na Jego podobieństwo i przede wszystkim do Niego należę. Moja wartość nie zależy od majątku, osiągnięć ani opinii innych ludzi. Wynika
z godności, którą otrzymałem od Stwórcy.
Oddać Bogu to, co należy do Boga, oznacza oddać Mu samego siebie: swoje serce, plany, pragnienia, lęki i codzienne decyzje. Często chcę powierzyć Mu tylko część mojego życia, zachowując dla siebie kontrolę nad resztą. Jezus zaprasza mnie do głębszego zaufania i wolności od tego, co przemijające.
Nie chodzi o rezygnację z pracy, odpowiedzialności czy troski o bliskich, lecz o to, by wszystko przeżywać w Jego obecności, żeby zapraszać Go do codzienności. Pieniądze, sukces i uznanie mogą być dobre, ale nie powinny stawać się najważniejszym celem. Bóg pragnie, abym korzystał z dóbr tego świata, nie stając się ich niewolnikiem, i służył ludziom, nie zapominając, do Kogo należy moje życie.
Teraz pomyśl o swoim zwyczajnym dniu. O zadaniach, które na Ciebie czekają w nowym tygodniu, o osobach, z którymi trudno Ci się porozumieć,
o obowiązkach, które wydają się nużące lub niewdzięczne. Czy potrafisz odnaleźć Boga właśnie tam, pośród zwyczajności? Czy Twoja modlitwa pomaga Ci stawać się bardziej cierpliwym, uczciwym, odpowiedzialnym i wrażliwym na potrzeby innych?
Zachęcam, na zakończenie modlitwy, do szczerej rozmowy z Panem Jezusem, do oddania Mu tego wszystkiego, co udało Ci się dzięki Jego łasce zobaczyć,
w czasie tej modlitwy. Zwróć uwagę, aby ta rozmowa miała związek z Twoimi refleksjami na medytacji. Pomyśl także o tym, co ta modlitwa zmieni w Twoim życiu? Może Jezus zaprasza Cię do uczciwości tam, gdzie łatwo pójść na skróty; do przebaczenia tam, gdzie pielęgnujesz urazę; do poświęcenia czasu komuś, kogo zwykle pomijasz; do wykonania obowiązku z miłością, a nie tylko z poczucia przymusu.
Warto wciąż przypominać sobie, że spotkania z Jezusem na modlitwie mają prowadzić do realnych zmian w życiu, do nawrócenia. Zastanów się nad tym, jaki konkret z tej modlitwy zabierzesz do swojego życia Poprośmy, by najważniejszy był dla nas sam Pan Jezus.
Swoje spotkanie z Panem możesz zakończyć modlitwą „Ojcze nasz”.
Zachęcam Cię także, abyś zanotował chociaż kilka myśli z tej modlitwy, niech pozostanie po niej jakiś materialny ślad, niech te notatki stanowią Twój duchowy dzienniczek. Tak, abyś mógł wrócić do tego, co stało się Twoim doświadczeniem
w spotkaniach z Jezusem.
Opracowała Anna S.


